Kurs przedmałżeński. Czy to ma sens?

W związku z tym, że zapisaliśmy się niedawno na kurs przedmałżeński, w mojej głowie zrodziło się takie oto pytanie: Po co to wszystko? czy w ogóle ma to sens? Czy warto tracić czas na to, by słuchać moralizatorskiej gadki na temat roli kobiety mężczyzny i  kobiety w małżeństwie, czy metod planowania rodziny (czytaj: będących w …

Czytaj dalej Kurs przedmałżeński. Czy to ma sens?

Reklamy

Rewolucji ciąg dalszy.

Ponad rok temu poprosilam Boga o to, by dokonał w moim życiu rewolucji. By zmienił moje życie o 180 stopni. Zapewniłam, że mówię to całkiem poważnie, mając świadomość tego, że przyszlość jest przede mną zakryta. Przyznam, że nie wierzyłam za bardzo, że ta moja modlitwa doleci tak wysoko. Wypowiedziałam po prostu  swoje pragnienie. I tyle. …

Czytaj dalej Rewolucji ciąg dalszy.

Efekt Wertera – czyli kilka myśli o samobójstwie

      Z racji wieczornej rozmowy, jaką odbyłam dzisiaj na Messengerze, przytaczam pewien post, który nie traci (niestety) na aktualności. Samobójstwo – bo o tym będzie mowa – jest ogromną tragedią człowieka. Na dźwięk tego słowa zawsze zadaje sobie w duchu retoryczne pytanie: cóż takiego musiało się stać, że ktoś postanowił zadać gwałt swojemu …

Czytaj dalej Efekt Wertera – czyli kilka myśli o samobójstwie

7 uczuć -lektura obowiązkowa dla tych, co myślą o potomstwie.

  Kilka dni temu miałam możliwość obejrzeć film pt. 7 uczuć, w reżyserii Marka Koterskiego. Tytuł filmu , mogący sugerować kolejną komedię romantyczną, nie ma z nią absolutnie  nic wspólnego. Temat nie należy do lekkich. Scena po scenie przedstawia  widzowi obraz, który można by zatytułować: "Wszyscy jesteśmy źle wychowani". Co zresztą jest prawdą. Głównym bohaterem …

Czytaj dalej 7 uczuć -lektura obowiązkowa dla tych, co myślą o potomstwie.

Ahoj przygodo! czyli zmiany na horyzoncie

  Kilka razy w życiu spędziłam urlop nad morzem. Spacerowałam jego brzegiem, pozwalając nadpływającym falom obmyć moje stopy. Zbierałam muszle czy burszytyny. Podziwiałam wschody i zachody słońca. Byłam naprawdę urzeczona tym widokiem. Zawsze jednak trzymałam się  blisko brzegu, ponieważ nie potrafiłam pływać. Owszem, kilkakrotnie podejmowałam próby nauki, lecz mój strach przed utonięciem był zbyt wielki. …

Czytaj dalej Ahoj przygodo! czyli zmiany na horyzoncie

(Nie) zabijaj,czyli krótka rozprawa o karze śmierci.

Ci, którzy zdążyli mnie nieco poznać , wiedzą, iż bardzo często poruszam na swoim blogu tematy "niepopularne", trudne, kontrowersyjne, skłaniające do refleksji. Jednym z nich jest z pewnością kara śmierci. Pierwszy raz nad tym problemem pochyliłam się po obejrzeniu filmu „Zielona Mila”. Jest to zresztą jedna z tych pozycji kinowych, do której nieraz wracam. Nie …

Czytaj dalej (Nie) zabijaj,czyli krótka rozprawa o karze śmierci.

Małżeństwo Spółka z o.o.

  Miłość jest jak powietrze, bez którego nie możemy oddychać. Miłość jest jak piękny motyl, którego próbujemy złapać. Miłość jest jak glina w ręku garncarza: wymaga nieustannego formowania, pracy, czasu ,wysiłku, kreatywności. Miłość jest niczym kwiat – nie podlewany, prędko usycha, więdnie. Miłość uskrzydla, unosi nas wysoko, daje nam radość, siłę, poczucie sensu i spełnienia.(…) …

Czytaj dalej Małżeństwo Spółka z o.o.