Małżeństwo Spółka z o.o.

  Miłość jest jak powietrze, bez którego nie możemy oddychać. Miłość jest jak piękny motyl, którego próbujemy złapać. Miłość jest jak glina w ręku garncarza: wymaga nieustannego formowania, pracy, czasu ,wysiłku, kreatywności. Miłość jest niczym kwiat – nie podlewany, prędko usycha, więdnie. Miłość uskrzydla, unosi nas wysoko, daje nam radość, siłę, poczucie sensu i spełnienia.(…) …

Czytaj dalej Małżeństwo Spółka z o.o.

Reklamy

Non omnis moriar…nie wszystek umrę – kilka myśli o śmierci.

Post co prawda jest z mojego archiwum, jednak z racji zbliżającego się dnia Wszystkich Świętych, postanowiłam go przywołać. Temat do łatwych i lekkich nie należy, ale czy tego chcemy czy nie – nie sposób całkiem od niego uciec. Inspiracją tego wpisu było odejście mojej ukochanej babci 1.11.2017 r. Pragnę podzielić się więc z Wami moją …

Czytaj dalej Non omnis moriar…nie wszystek umrę – kilka myśli o śmierci.

Zazdrość. Czy może być twórcza?

  POST ARCHIWALNY, Z INNEGO MOJEGO BLOGA.  Tą właśnie myślą chciałabym zacząć, a zarazem zakończyć ten post. Do poruszenia tego tematu – zainspirowało mnie samo życie. Jakiś czas temu spotkałam się bowiem z serdeczną koleżanką – wspaniałą żoną oraz matką 4-letniego chłopca. Sporo rozmawiałyśmy. W pewnym momencie D. zaskoczyła mnie ogromnie informacją, że pewna osoba …

Czytaj dalej Zazdrość. Czy może być twórcza?

Big love – czyli mój patent na udany związek.

  Korzystając z bardzo deszczowej i mało zachęcającej do wychodzenia z domu aury, zasiadam z kubkiem mojej ulubionej kawy przed  komputerem i biorę się do pisania. Pomysł na tego posta był już u mnie od jakiegoś czasu, jednak dopiero teraz nadszedł właściwy moment, by go zamieścić. Po pierwsze dlatego, że w końcu mam wolną chwilę. …

Czytaj dalej Big love – czyli mój patent na udany związek.

Cmentarz zapomnianych książek – czyli dlaczego warto czytać?

    Z archiwalnego bloga (niestety musiałam zmienić adres):   Długo mnie tu nie było. Powiem więcej: myślałam, że już tutaj nie wrócę!. Spokojnie: nie chodzi o likwidację tego miejsca. Po prostu zostałam porwana i pochłonięta bez reszty przez książki! I to nie byle jakie. Nie wiem, jak Wy, ale u mnie z książkami rzecz …

Czytaj dalej Cmentarz zapomnianych książek – czyli dlaczego warto czytać?

Pobyt w szpitalu może otworzyć ci oczy i serce na dar życia.

Szpital. Miejsce, które nie kojarzy się nikomu zbyt dobrze. Nie ma ono zresztą dobrej  opinii. Tłumy pacjentów czekających w rejestracji , dźwięk telefonów, stosy kartotek (nierzadko ginących w akcji), sprzeczki o to, kto był pierwszy (lub powinien być), odległe terminy wizyt, sfrustrowane panie recepcjonistki. Oto codzienność polskiej służby zdrowia. Kiedyś przy okazji oczekiwania na kolej …

Czytaj dalej Pobyt w szpitalu może otworzyć ci oczy i serce na dar życia.

Przepis na szczęście

    Ostatnio w mojej codzienności dominuje słowo Szczęście. Moje serce przepełnia radość. Emanuje niesamowitą energią. Cieszę się drobiazgami: Kolejnym wschodem słońca, kubkiem aromatycznej kawy o poranku, obecnością dwóch kotów w naszym domu. Jeden z nich wręcz rozbraja mnie tym, co wyprawia, gdy jest w pobliżu. Tak jak ja siedzi z nosem w książkach ( …

Czytaj dalej Przepis na szczęście